Czy demony Milika wrócą?

Czy demony Milika wrócą? – ekstra promocja Betfan

11 grudnia 2018, Liverpool, Anfield Road, jakoś przed godziną 23. Arkadiusz Milik przyjmuje w polu karnym bardzo trudną piłkę i przed sobą ma tylko Alissona Beckera. Reprezentant Polski ma na nodze piłkę na wagę awansu Napoli do dalszej fazy kosztem Liverpoolu. Niestety dla neapolitańczyków, lepszy w tym starciu okazuje się brazylijski bramkarz i włoska drużyna musi się obejść się smakiem.

Gdyby Arkadiusz Milik wykorzystał wówczas tamtą okazję, to nie byłoby cudownego sezonu Liverpoolu okraszonego zdobyciem Ligi Mistrzów. Kto wie, może Jurgen Klopp nie miałby tak pewnej pozycji jak ma dzisiaj? W każdym razie, ta sytuacja pokazuje jak niewiele potrzeba w piłce, żeby wszystko obróciło się o 360 stopni. Równie dobrze to Napoli mogło zdobyć Ligę Mistrzów. Bo może po uzyskaniu punktu na Anfield Road i wyeliminowaniu utytułowanego rywala, nabraliby przysłowiowego „wiatru w żagle”, który działałby aż do teraz – tak jak ma to miejsce w ekipie „The Reds”?

Teraz nadarza się okazja, żeby odkupić winy z poprzedniego sezonu. Napoli wraca na Anfield Road, ale obecnie stawką spotkania nie jest awans, bo to dopiero przedostatnia kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów. Co więcej, Liverpool zajmuje pierwsze miejsce z dziewięcioma punktami, a Napoli jest drugie z punktem straty do „The Reds”. Trzecie RB Salzburg ma zaledwie cztery „oczka”, więc najprawdopodobniej to podopieczni Ancelottiego i Kloppa awansują dalej. Chyba, że dzisiaj plany którejś z ekip zostaną dzisiaj pokrzyżowane…

Według legalnego polskiego bukmachera BETFAN to Liverpool jest głównym faworytem do wygrania grupy E. Kurs na nich jest równy 1.27, a na Napoli – 3.85. Awans obu tych ekip jest wyceniany na kurs 1.01, co dużo mówi o szansach RB Salzburg. Z innych ciekawych typów można wyłapać, iż miejsce 1-2, jeśli będzie obsadzone kolejno przez Liverpool i Napoli, jest warte kursowi równemu 1.22. Odwrotna kolejność jest wyceniana na 5.60.

Wyraźnie widać, że to Liverpool jest poważniej traktowany w kategorii końcowego tryumfu w Lidze Mistrzów. Legalny polski bukmacher BETFAN jego końcowy tryumf wycenia na kurs równy 6.70, gdy na Napoli jest 43.50. Różnicę widać gołym okiem. A jak to wygląda przy tym konkretnym meczu? W zasadzie podobnie, bo na zwycięstwo gospodarzy kurs jest równy 1.55, a na gości – 5.30. Wynika to z wielu czynników. W Neapolu obecnie sytuacja jest niestabilna. Dochodzi do buntu piłkarzy, którzy mają dość obecnej władzy i ludzi w mieście, który coraz częściej pozwalają sobie na akty wandalizmu wobec nich i ich rodzin. W Liverpoolu jest na odwrót. We wszystkich rozgrywkach Liverpool zanotował zaledwie jedną porażkę i była to porażka z ekipą Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika w ich pierwszym spotkaniu w tegorocznej Lidze Mistrzów! A może uda im się i tym razem sprawić niespodziankę?

Hazard może uzależniać. Fortuna, Lvbet, Forbet, Totolotek i Milenium to legalni bukmacherzy. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi