Losowanie Ligi Mistrzów 2019/2020. Kto na kogo chciałby trafić?

Już w poniedziałek 16.12.2019 w siedzibie UEFA w Nyonie odbędzie się losowanie 1/8 finału Ligi Mistrzów 2019/20. Jakie są możliwe pary fazy pucharowej Ligi Mistrzów? Nie każdy może zagrać z każdym, oczywiście zespoły, które zajęły pierwsze miejsca w swoich grupach nie mogą na siebie trafić i będą do nich dolosowywane ekipy z drugich miejsc. Oprócz tego, póki co nie zobaczymy dwóch klubów z tego samego kraju przeciwko sobie. Takie „bratobójcze” pojedynki możliwe są dopiero od ćwierćfinałów, więc póki co istnieją jeszcze ograniczenia co do możliwych rywali.

Zwycięzcy grup i zespoły z drugich miejsc

W pierwszym koszyku znajdą się zespoły, które wygrały swoje grupy, a w drugim te które awansowały z drugiej pozycji. Po raz pierwszy w historii zdarza się sytuacja, gdy w fazie pucharowej turnieju obecne są tylko zespoły z pięciu najsilniejszych lig. Pięć lig, więc i pięć krajów co daje nieco ograniczone pole manewru. Jednak zanim o tym, przypomnijmy kto w ogóle zagra w kolejnej rundzie Champions League.

1. miejsce w swoich grupach:

A – Paris Saint-Germain

B – Bayern Monachium

C – Manchester City

D – Juventus FC

E – Liverpool FC

F – FC Barcelona

G – RB Lipsk

H – Valencia CF

2. miejsce w swoich grupach:

A – Real Madryt

B – Tottenham Hotspur

C – Atalanta Bergamo

D – Atletico Madryt

E – SSC Napoli

F – Borussia Dortmund

G – Olympique Lyon

H – Chelsea FC

Wymarzeni przeciwnicy

Zarówno w pierwszym jak i w drugim koszyku są drużyny, na które wszyscy chcieliby trafić, ale także takie, których za wszelką cenę w tej fazie woleliby uniknąć. Według legalnych bukmacherów w internecie, ekipy które wygrały swoje rozgrywki grupowe są mocne, bo bez powodu nie zajęły 1. miejsca, ale np. taka Valencia jest obiektem pożądania praktycznie wszystkich zespołów z koszyka nr dwa. Oczywiście poza drużynami ze stolicy Hiszpanii, które swojego wymarzonego przeciwnika muszą upatrywać w kimś innym.

Zadowolonym, choć trochę mniej, może być również też ten kto wylosuje RB Lipsk. Ten zespół jest bardzo silny, co udowadnia nie tylko w rozgrywkach Ligi Mistrzów, ale też w niemieckiej Bundeslidze.  Jednak w tej fazie Champions League jest absolutnym nowicjuszem i być może będzie w tym przypadku brakowało obycia, co bardziej doświadczony zespół mógłby wykorzystać. Pozostałych drużyn z pierwszego koszyka nikt nie chce wylosować, bo są to albo mistrzowie, albo przyszli mistrzowie swoich krajów (ewentualnie jedno i drugie). Zdecydowanie poza wyżej wymienioną dwójką to w tym gronie szukałbym głównego kandydata do końcowego triumfu.

Drugi koszyk zauważalnie odstaje poziomem od pierwszego, ale tam również znajdują się wielkie, uznane marki. Drużyna pokroju Realu Madryt nie patrzy na to z kim skojarzy ich los w kolejnej rundzie, bo taki klub chce wygrywać z każdym. Na pewno nie spotkają się jeszcze z Valencią, Barceloną, ani PSG, więc zostaje City, Bayern, Liverpool, Lipsk i Juventus. Niezależnie od tego kto będzie parą „Królewskich”, wiadomo, że czeka nas szlagier już w 1/8 finału. Mocarze z koszyka numer jeden na pewno woleliby unikać podopiecznych Zinedine’a Zidane’a tak długo jak to tylko możliwe. Z drugiej strony większość nie pogardziłaby trafieniem na włoską Atalantę lub francuski Lyon. Na pewno lepiej jest wylosować teraz łatwiejszego przeciwnika, żeby później móc się pochwalić jak to daleko zaszło się w elitarnych rozgrywkach.

Jakie są możliwości i kto będzie zadowolony?

PSG – Tottenham/Atletico/Atalanta/Borussia/Chelsea/Napoli

Paryżanie od lat próbują osiągnąć sukces w Europie, bo samo wygrywanie przez nich Ligue 1, na nikim nie robi już wrażenia. Największy sukces to półfinał Ligi Mistrzów w 1995 roku, ale wtedy te rozgrywki wyglądały nieco inaczej i po fazie grupowej od razu grano ćwierćfinał. W nowych czasach PSG nie potrafi przebrnąć dalej niż do ćwierćfinału, więc można stwierdzić, że nigdy nie rozegrali więcej niż dwóch dwumeczów w Champions League. Nowy sezon to nowa możliwość do poprawienia się w tej kwestii i wydaje się, że tym razem może być inaczej. Piłkarze Tuchela okazali się lepsi od Realu i w fazie grupowej stracili tylko dwa gole, wygrywając pięć spotkań. PSG robi dobre wrażenie i z pewnością mierzy co najmniej w najlepszą czwórkę.

Najlepszym przeciwnikiem byłaby któraś z włoskich drużyn. Atalanta lub Napoli. Pierwsza wyraźnie jest słabsza i mniej doświadczona, a druga zdecydowanie leży Francuzom. Dobrym byłoby też wylosowanie Borussii, która ostatnio jest w słabszej formie. Angielskie drużyny nie zostaną przyjęte z żadnym entuzjazmem, a już na pewno nie nieprzewidywalne Atletico Diego Simeone.

Bayern – Real/Atalanta/Atletico/Lyon/Napoli/Chelsea

„Bawarczycy” to zespół o podobnej charakterystyce do PSG, choć w Europie jednak o półkę wyżej. Na własnym podwórku hegemoni, ale ostatnio mają problem z udowodnieniem swojej wartości na kontynencie. Żeby pójść jak najdalej dobrze by było uniknąć madryckich drużyn. Real lub Atletico mogą wcześnie wyeliminować niemiecką drużynę. Poza tym monachijczycy nie mogą wybrzydzać. Z włoskimi ekipami powinni sobie poradzić, tak samo z Lyonem. Zagrożenie może stanowić Chelsea, ale jeśli Bayern rozprawił się z Tottenhamem, to z The Blues też nie powinien mieć problemu.

Manchester City – Real/Atletico/Borussia/Lyon/Napoli

The Citizens są kolejną drużyną, która cierpi na brak sukcesu w największych rozgrywkach. Guardiola zauważalnie odpuścił nawet wyścig w Premier League, by wreszcie osiągnąć coś z tą drużyną w Lidze Mistrzów. Hiszpańskie zespoły chyba tylko temu menadżerowi by odpowiadały. Pep miałby dużo łatwiej, by je rozpracować i z pewnością nie zasmuciłby go fakt zmierzenia się
z Atletico lub Realem. Tu problemu nie będzie stanowić właściwie nikt, więc zdziwię się jeśli „Obywateli” zabraknie w najlepszej ósemce. 

Juventus – Real/Tottenham/Borussia/Lyon/Chelsea

„Stara Dama” ma tylko pięć opcji do dyspozycji i w tym przypadku nie ma wątpliwości kogo chcieliby wylosować piłkarze z Turynu. Olympique Lyon lub Borussia Dortmund będą tutaj wymarzonymi oponentami. Wszyscy pozostali mogą sprawić niemałe problemy. Maurizio Sarri prawdopodobnie ucieszyłby się ze starcia z londyńską Chelsea, którą prowadził w zeszłym sezonie.

Liverpool – Real/Atalanta/Atletico/Borussia/Lyon

Obrońcy tytułu podobnie jak Juve mają dość klarowną sytuację. Juergen Klopp wolałby uniknąć meczu z Realem oraz ze swoją ukochaną Borussią. Potencjalnie problematyczne mogłoby być też starcie z Atletico, więc The Reds będą liczyli na kogoś z najbardziej oczywistej dwójki, czyli Atalantę lub Lyon.

Barcelona – Tottenham/Atalanta/Napoli/Lyon/Chelsea

Piłkarze z Katalonii nieważne kogo wylosują i tak będą faworytem w swoim dwumeczu. Zapewne podopieczni Ernesto Valverde na pierwszy ogień chcieliby Francuzów, albo Włochów, ale biorąc pod uwagę statystyki Leo Messiego w starciach z angielskimi drużynami, to jemu Chelsea czy Tottenham byłyby na rękę.

RB Lipsk – Real/Tottenham/Atalanta/Atletico/Napoli/Chelsea

Tu odpadają tylko opcje pod tytułem Borussia Dortmund i Olympique Lyon. Pozostałe zespoły są jak najbardziej możliwe, ale co najmniej połowy z nich Niemcy chcą uniknąć. Real, Atletico oraz Chelsea to najbardziej doświadczone zespoły, które nie byłyby łatwym przeciwnikiem dla pierwszoroczniaka. Atalanta, Napoli, Tottenham. W tej kolejności życzyliby sobie przeciwnika na rok 2020. Najlepsze dla postronnego kibica byłoby chyba starcie z Napoli, chociaż kto wie jak ekipa spod Wezuwiusza będzie grać pod batutą Gennaro Gattuso?

Valencia – Tottenham/Atalanta/Borussia/Napoli/Lyon

Ją chciałby mieć każdy. Komplement dla dziewczyny, ale dla klubu piłkarskiego już niekoniecznie. „Nietoperze” mają o tyle dobrą sytuację, że znalazły się w pierwszym koszyku skąd łatwiej trafić im rywala w swoim zasięgu. Ciekawe jest to, że każdy kto trafi na Valencię z powyższych zespołów z pewnością się ucieszy, a samej Valencii nie zrobi specjalnej różnicy z kim zagra. Z kimkolwiek by nie zagrała, warto wykorzystać kod promocyjny eWinner i postawić na rywala. Oczywiście lepiej byłoby nie trafić na Spurs, albo Dortmund, a zamiast tego taką Atalantę. Jednak niezależnie od przeciwnika szanse hiszpańskiej drużyny będą się rysowały w miarę podobnie.

Co do ekip z drugiego koszyka w większości przypadków trzeba byłoby pisać non stop to samo, co było już napisane wcześniej. Chcą wylosować Lipsk lub Valencię, a reszty uniknąć. Ciekawe starcie na pewno czeka Chelsea Franka Lamparda. Już grała z Valencią w grupie, więc na pewno trafi na jakąś bardzo dobrą drużynę. Podobnie jest w przypadku Realu i Atletico, więc w 1/8 finału czekają nas co najmniej trzy elektryzujące pojedynki – warto więc śledzić profesjonalne typy bukmacherskie naszych ekspertów!

Zostaw opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Hazard może uzależniać. Fortuna, STS, Forbet, Totolotek i Milenium to legalni bukmacherzy. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi