Lampard kontra Arteta! :)

Wtorek z Premier League? Do tego z derbami Londynu? Takie rzeczy lubimy! Już dzisiaj o 21:15 na Stamford Bridge dojdzie do kolejnego starcia Chelsea z Arsenalem – kolejnego, bo przecież mecz na Emirates był stosunkowo niedawno – 29 grudnia.

To spotkanie z tych, na które nikogo nie trzeba specjalnie zapraszać. Niecały miesiąc temu górą była Chelsea, choć do 82. minuty tego spotkania to Arsenal prowadził 1:0. „The Blues” po błędzie Bernda Leno najpierw doprowadzili do remisu, a w 87. minucie po świetnym kontrataku wyprowadzonym przez Williana piłkę do bramki „Kanonierów” wpakował Tammy Abraham, zapewniając niebieskiej części Londynu 3 punkty. Czy dzisiaj będzie podobnie? Czekamy na starcie zespołów prowadzonych przez dwóch byłych piłkarzy, czyli Franka Lamparda i Mikela Artety! Który z nich lepiej przygotuje zespół i bardziej zaskoczy swojego przeciwnika?

Stamford Bridge twierdzą nie do zdobycia dla „Kanonierów”?

Chelsea na Stamford Bridge z Arsenalem nie przegrywa. Ostatnia domowa porażka z lokalnym rywalem? 29 października… 2011 roku! Co ciekawe, w tamtym spotkaniu zagrali obecni szkoleniowcy londyńskich drużyn – nawet obaj wpisali się do protokołu meczowego. Frank Lampard strzelił gola i zanotował asystę, a Mikel Arteta dołożył asystę. Arsenal na wyjazdowe zwycięstwo z Chelsea czeka już prawie 9 lat. Od tego spotkania, na Stamford Bridge rozegrano 8 meczów – 6 zwycięstw „The Blues” i 2 remisy. Twierdza nie do zdobycia? Może dla Arsenalu tak, ale dla innych klubów Premier League niekoniecznie. Chelsea w tym sezonie odniosła porażki u siebie z takimi ekipami jak West Ham, Bournemouth czy Southampton. Co prawda drużyna Lamparda wciąż utrzymuje miejsce w TOP4, ale na to składa się głównie gubienie punktów przez dosłownie wszystkich rywali, a nie dobra dyspozycja londyńczyków.

W ostatniej kolejce Newcastle ograło Chelsea, strzelając gola w 94. minucie meczu, przegrał Manchester United, przegrało Leicester, zremisował Manchester City, zremisował Tottenham i zremisował Arsenal. 23 mecze, 39 punktów – taki bilans daje obecnie czwarte miejsce w ligowej tabeli. Nie zachwyca, ale w tym wyścigu ślimaków to Chelsea na ten moment pełznie „najszybciej”, a Arsenal znajduje się na ostatnim miejscu – w ostatnich siedmiu ligowych meczach, tylko jedno zwycięstwo (!)… z Manchesterem United, a aż 4 remisy i 2 porażki. Fatalna dyspozycja „Kanonierów” w tym sezonie przekłada się na tabelę. 10 miejsce i aż trzech londyńskich rywali przed „Armatami” (Chelsea 4, Tottenham 8 i Crystal Palace 9) świadczy nie za dobrze o klubie, który na swoim koncie ma zdobytych trzynaście Mistrzostw AngliiJuż dziś możecie zagrać u legalnego bukmacher BETFAN ten mecz!

Arsenal bez „Auby”!

W meczu z Chelsea nie zagra najlepsza strzelba Arsenalu w tym sezonie – za czerwoną kartkę pauzować musi Pierre-Emerick Aubameyang, a to jest dobra informacja dla nieszczelnej defensywy Chelsea i niepewnego Kepy, który wpuścił w obecnej kampanii już 41 goli i ma najgorszy procent obronionych strzałów ze wszystkich bramkarzy Premier League – tylko 55,4%. Mimo braku Aubameyanga wartym uwagi typem jest gol strzelony przez obie drużyny. Czy ujrzymy dzisiaj radosny futbol okraszony dużą liczbą goli? Na to liczymy! Legalny polski bukmacher BETFAN w roli faworyta w tym starciu stawia podopiecznych Franka Lamparda.

Zapoznaj się z recenzją graczy bukmachera BETFAN i też zacznij obstawiać!

betfan-b@3x
600 zł bez ryzyka
3 x 777 zł bonus od depozytu
30zł bez depozytu
+14% gra bez podatku
KOD PREZENT
kopiuj kod

ODBIERZ 2961 zł
arrow