Klubowe Mistrzostwa Świata. Czy te rozgrywki mają sens?

Liverpool po zaciętym boju poradził sobie z meksykańskim Monterrey w półfinale turnieju o tytuł klubowego mistrza świata. Jest to 16. edycja Klubowych Mistrzostw Świata (oryginalnie nazwanych 2019 FIFA Club World Cup) i tylko raz, na początku w 2000 roku zdarzyło się, że klub z Europy nie wystąpiłby w finale. Jak wygląda struktura, kto występuje i czy ma to w ogóle jakikolwiek sens, wiedząc jak europejska piłka klubowa odbiega poziomem od tej na pozostałych kontynentach? Gol rozstrzygający wcześniej wspomniane starcie dopiero w doliczonym czasie gry, każe się nad tym zastanowić. Rezultaty poprzednich turniejów wskazywałyby na to, że nie ma o czym mówić i bardziej drużyny walczą o to, by znaleźć się w finale. W praktyce oznacza to, że głównym założeniem zawodów jest wyłonienie drugiej najsilniejszej federacji po UEFA.

Skąd pomysł na mistrzostwa świata dla klubów

Klubowe Mistrzostwa, obecne w ofercie większości zakładów bukmacherów w tym również w ofercie bukmachera Betfan, wywodzą się z dawnego Pucharu Interkontynentalnego, który rozgrywany był od 1960 do 2004 roku. Powstał on z powodu istnienia więcej niż jednego turnieju o randze kontynentalnej. UEFA zainicjowała 1955 roku Puchar Europy (dzisiejsza Liga Mistrzów), a pięć lat później w Ameryce Południowej powstał Puchar Wyzwolicieli (dzisiejsze Copa Libertadores). Wtedy pojawiła się idea rozgrywania meczu pomiędzy najlepszym zespołem z Europy, a najlepszą drużyną Ameryki Południowej. W początkowych latach 1960 – 1979 rywalizacja odbywała się
w formie dwumeczu na stadionie jednej z drużyn. Pierwszym triumfatorem został hiszpański Real Madryt, który pokonał urugwajski Penarol Montevideo 5:1.

W 1980 roku oficjalnym sponsorem rozgrywek została Toyota, która ufundowała dodatkowo drugie trofeum Toyota Cup, przez co cały turniej również tak zaczęto nazywać (Puchar Interkontynentalny wręczano kapitanowi zwycięskiej drużyny, a Puchar Toyoty wręczano wicekapitanowi). Wraz z objęciem patronatu przez Toyotę rozgrywki przeniesiono do Japonii oraz zrezygnowano z rozgrywania dwumeczu na rzecz jednego meczu finałowego. W latach 1980 – 2001 mecz odbywał się na japońskim Stadionie Narodowym w Tokio, a w latach 2002 – 2004 na stadionie międzynarodowym w Yokohamie. W 2004 roku puchar Toyoty został rozegrany po raz ostatni i portugalskie FC Porto wygrało w nim po rzutach karnych z kolumbijskim Once Caldas.

Od początku istnienia Puchar Interkontynentalny odbywał się bez udziału FIFA, która rywalizowała z UEFA o kontrolę nad turniejami międzynarodowymi. W związku z tym w 2000 roku FIFA postanowiła zorganizować własny turniej wyłaniający najlepszą klubową drużynę świata. W tym roku w Brazylii odbyły się Klubowe Mistrzostwa Świata FIFA (FIFA Club World Championship). Zwyciężył ówczesny mistrz Brazylii – Corinthans Paulista, a Real Madryt skończył dopiero na czwartym miejscu. Drugie Klubowe Mistrzostwa Świata miały się odbyć w Hiszpanii w 2001 roku, jednak z powodu finansowych problemów partnera FIFA i sponsora turnieju. Drugie mistrzostwa nie odbyły się w roku 2001 ani w kolejnych latach.

BukmacherBONUSOferta specjalna
Klubowe Mistrzostwa Świata.  Czy te rozgrywki mają sens? Bonus standardowy: 100 zł
Nasz bonus: 125 zł + 1000 zł bonus

Kod bonusowy: PREZENT125

Odbierz
Klubowe Mistrzostwa Świata.  Czy te rozgrywki mają sens? Bonus standardowy: 1200 zł
Nasz bonus: 1200 zł + 25 29 zł freebet + 30 zł zakład bez ryzyka

Wybór graczy

Odbierz
Klubowe Mistrzostwa Świata.  Czy te rozgrywki mają sens? Bonus standardowy: 500 zł
Nasz bonus: 100% bonus do 500 zł + 10 zł (20000 punktów)

Kod bonusowy: PREZENTPZB

Odbierz
Klubowe Mistrzostwa Świata.  Czy te rozgrywki mają sens? Bonus standardowy: 500 zł
Nasz bonus: 500 zł CASHBACK

Kod bonusowy: PREZENT500

Odbierz
Klubowe Mistrzostwa Świata.  Czy te rozgrywki mają sens? Bonus standardowy: 3000 zł
Nasz bonus: 3000 zł

Kod bonusowy: PREZENT

Odbierz
Klubowe Mistrzostwa Świata.  Czy te rozgrywki mają sens? Bonus standardowy: 2000 zł
Nasz bonus: 2100 zł (2000 zł + 100 extra) + 50 zł zakład bez ryzyka

Kod bonusowy: PREZENT

Odbierz
Klubowe Mistrzostwa Świata.  Czy te rozgrywki mają sens? Bonus standardowy: 1000 zł
Nasz bonus: 1000 zł

Kod rejestracyjny: PREZENT

Odbierz
Klubowe Mistrzostwa Świata.  Czy te rozgrywki mają sens? Bonus standardowy: 1500 zł
Nasz bonus: 1500 zł + 20 zł FREEBET

Kod bonusowy: PREZENT

Odbierz
Klubowe Mistrzostwa Świata.  Czy te rozgrywki mają sens? Bonus standardowy: 760 zł
Nasz bonus: 760 zł + 10 zł FREEBET

Kod bonusowy: PREZENT

Odbierz

Skłoniło to władze FIFA do kompromisu polegającego na połączeniu obu turniejów, Pucharu Toyoty i Klubowych Mistrzostw Świata w jeden nowy, który przyjął nazwę FIFA Club World Championship Toyota Cup (Klubowe Mistrzostwa Świata FIFA – Puchar Toyoty). Premierowa edycja odbyła się w 2005 roku. FIFA ufundowała nowe trofeum dla zwycięzcy, a mecze tradycyjnie odbywały się w Japonii, z finałem na Stadionie Międzynarodowym w Jokohamie. W turnieju uczestniczyło sześć klubów, każdy z nich był zwycięzcą rozgrywek o miano najlepszej drużyny na swoim kontynencie, tj.: zwycięzca europejskiej Ligi Mistrzów (UEFA Chamions League), zwycięzca południowoamerykańskiego Pucharu Wyzwolicieli (Copa Libertadores), zwycięzca afrykańskiej Ligi Mistrzów (CAF Champions League), zwycięzca azjatyckiej Ligi Mistrzów (AFC Champions League), zwycięzca Ligi Mistrzów Oceanii (OFC Champions League) oraz zwycięzca północnoamerykańskiej Ligi Mistrzów (CONCACAF Champions League). W 2006 roku nazwę rozgrywek zmieniono na FIFA Club World Cup (Klubowy Puchar Świata FIFA).

Nowoczesny system rozgrywek

We współczesnym systemie turnieju rywalizuje siedem drużyn piłkarskich: zwycięzca Ligi Mistrzów UEFA Copa Libertadores, Afrykańskiej Ligi Mistrzów, Ligi Mistrzów CONCACAF, Ligi Mistrzów OFC, Azjatyckiej Ligi Mistrzów i mistrz państwa w którym odbywają się Klubowe Mistrzostwa Świata. Drużyny z Europy i Ameryki Południowej rozpoczynają rozgrywki od półfinału, natomiast zespoły afrykańskie, azjatyckie i północnoamerykańskie od ćwierćfinału. Gospodarz i zwycięzca Ligi Mistrzów w Oceanii grają w play-offie o miejsce w ćwierćfinale. W późniejszym etapie rozgrywane są mecze o 3. i 5. miejsce, a ogółem w turnieju rozgrywanych jest 8 meczów.

To właśnie od półfinałów najwięcej kibiców przychodzi na stadiony. Oprócz Japonii turniej gościł również w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i w Maroku. W tym roku rozgrywany jest w Katarze, a w 2021 planowane są mecze w Chinach. Stary system wyłonił 43 zwycięzców, ale tylko z Europy i Ameryki Południowej. Wtedy stosunek zwycięstw przemawiał na korzyść latynosów (22:21). Od czasu wprowadzenia nowych zasad zdecydowanie dominują Europejczycy, którzy wygrywali 11 razy, podczas gdy zespołom z Brazylii udawało się tylko czterokrotnie. Spotkanie Liverpoolu z Flamengo w tegorocznym finale bezpośrednio wpłynie na te liczby. The Reds wymęczyli zwycięstwo z Monterrey, zaś Flamengo nie bez problemu ograło arabskie Al-Hilal. Brazylijczycy przegrywali 0:1, ale zdołali odwrócić wynik i wygrać 3:1. Jeśli historia się powtórzy i europejski zespół będzie górą, warto postawić używając kodu promocyjnego bukmachera eWinner.

Finał angielsko-brazylijski to na tym turnieju nie pierwszyzna. Już dwukrotnie przedstawiciel Premier League mierzył się z drużyną brazylijskiej Serie A. Co ciekawe w obu przypadkach górą była Brazylia. Ostatnim razem w 2012 roku Corinthians pokonało 1:0 zespół Chelsea Rafy Beniteza. Jeszcze wcześniej to rok 2005 i triumf Sao Paolo nad Liverpoolem… Rafy Beniteza. Hiszpan nie miał szczęścia do tych rozgrywek. Teraz pod wodzą Jurgena Kloppa klub z Anfield ma dorzucić do swojej gabloty brakujące trofeum. Jeszcze za czasów Pucharu Interkontynentalnego The Reds także grali dwukrotnie w finale i dwukrotnie musieli uznać wyższość rywali. W 1984 roku przegrali z Indepediente Buenos Aires, a trzy lata wcześniej Flamengo. Po latach przyszła okazja do rewanżu i do historycznego zwycięstwa w Klubowych Mistrzostwach Świata, a dla graczy do skorzystania z bonusów bukmacherskich bez depozytu.

Zdjęcie przedstawia piłkarzy al sadd oraz monterrey walczących w meczu ćwierćfinałowym KMS 2019

Jaki to ma sens?

Tak jak w zwykłych mistrzostwach świata, na których występują reprezentacje, jest to okazja do spotkania się różnych kultur gry w piłkę. Różnice są co prawda bardziej widoczne niż kiedyś i niż na mundialach, ale i tak dochodzi do niespodzianek. Dlaczego nie cieszą się w takim razie podobnym zainteresowaniem co mistrzostwa świata? Cieszą, tylko akurat nie w Europie. Dla pozostałych federacji są to rozgrywki sporej wagi, bo mogą udowodnić swoją siłę, a do tego pokazać, że są w stanie rywalizować z Uefą. W Europie rozgrywki trwają mniej więcej od połowy jednego roku do połowy następnego. Klubowe Mistrzostwa przypadają akurat w środku sezonu, więc mało kto zainteresuje się turniejem, w którym większość drużyn jest nieznana szerszemu gronu kibiców. Zwłaszcza w trakcie, gdy krajowe rozgrywki weszły już na pełne obroty.

Warto jednak śledzić mecze tego turnieju. Nie tylko dlatego, że zwycięzcy nadawany jest tytuł mistrza świata. Również żeby zobaczyć jak prezentują się najmocniejsze drużyny z innych kontynentów. Istnieją tacy zapaleńcy w szeregach fanów Liverpoolu (aż dziewięć osób), którzy obejrzeli zarówno mecz pucharowy z Aston Villą, aby polecieć na spotkanie półfinałowe Klubowych Mistrzostw, mimo że dzieliły je tylko 22 godziny i ponad 5000 kilometrów odległości. Teraz przyszedł czas na najważniejsze spotkanie. Klopp i jego zawodnicy traktują te rozgrywki jak najbardziej poważnie, więc sobotnie starcie z Flamengo może okazać się ciekawe i to nie tylko ze względów historycznych. To też łakomy kąsek dla fanów typów bukmacherskich. Początek spotkania o godzinie 18:30, a pokaże je na swojej antenie TVP Sport.

Zostaw opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Hazard może uzależniać. Fortuna, Lvbet, Forbet, Totolotek i Milenium to legalni bukmacherzy. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi